czwartek, 17 października 2013

Rozmowa z kobietą bez twarzy (Koneser, reż. G. Tornatore)

Dla odmiany chwila ciszy -
może wreszcie ktoś usłyszy coś,
więc zrobić to trzeba.
Ta ciekawość jest wściekła,
pierwszy stopień do piekła,
lecz ostatni stopień do nieba.
(G. Turnau)


[1]
Powolny sposób prowadzenia akcji. Powolny, acz precyzyjny - jak składanie kolejnych miniaturowych części androida. Klimat, w którym człowiek odruchowo prostuje plecy, jego ruchy zwalniają, jego podniebienie pożąda wyrafinowanych smaków, a oczy nowych dzieł. Niespieszna kontemplacja.

[2]
On - Virgil Oldman. Koneser sztuki i kobiecego piękna, początkowo wyłącznie przez sztukę zapośredniczonego. Świetny licytator, znawca dzieł sztuki i ich wartości. Kolekcjoner. Człowiek w średnim wieku, samotny.
Ona - Claire Ibbetson. Piękna, krucha istota, początkowo poznawana wyłącznie za pomocą głosu i dziurki od klucza. Pisarka. Właścicielka imponującego, choć nieco zaniedbanego domu z mnóstwem antyków. Zalękniona, skazująca siebie na zamknięcie od wielu lat. Młoda, samotna.

[3]
Fobie. Agorafobia i nerwica natręctw. Chorobliwe przywiązanie do higieny, za którym kryje się lęk przed dotykiem. I strach przed kontaktem ze światem zewnętrznym, który może zburzyć bezpieczną przestrzeń.
Zamknięcie obojga bohaterów, sfera prywatności, do której nikt nie ma dostępu - a chwila odwagi i ufności dająca ten dostęp pociąga za sobą określone skutki.

[4]
Siła napędowa: ciekawość.
"Mój podziw dla kobiet jest równy z moim strachem przed nimi" - mówi Virgil Oldman do przyjaciela, Roberta.
Ciekawość, która wyrywa z bezpiecznego świata, rytuałów, przyzwyczajeń. Która rodzi pragnienie zobaczenia, poznania. Która burzy ściśle ustalony dotąd porządek. Drugi człowiek, który swoim pojawieniem się wywraca świat do góry nogami (jak mówi Claire do Virgila). Zmienia postrzeganie, zachowanie, odczuwanie ("doradzasz mi, bym przestał być sobą" - mówi Virgil do Roberta).
Poczucie zachwiania bezpieczeństwa, które wyrzuca z ust słowa: "zrób mi przysługę i zniknij z powierzchni ziemi" (Virgil do Claire po kłótni). I słowa, które mogłyby się odnosić i do niej, i do niego: "Nie pozwól, by lęk tobą zawładnął".

[5]
Lęk (przed nieznanym). 
Szczerość (i ufność), która staje się odarciem z masek, obnażeniem ciała, pokazaniem twarzy.
Ona: otwiera drzwi, pokazuje mu swoją twarz (a później nagie ciało), nazywa go po imieniu.
On: zdejmuje rękawiczki. Dotyka jej twarzy. W kontakcie z jej ciałem nie potrzebuje już osobistej ochrony.

[6]
Geoffrey Rush. Tu nie trzeba komentarza.


Wspaniały film, w którym jest czas na oddech. Skupiający zmysły, dający im sporą dawkę wrażeń. Nie tylko doskonały fabularnie, ale i wizualnie. Gra z widzem skłaniająca do przemyśleń, do poskładania sobie jeszcze raz w całość kawałków ukrytych tu i tam. Wydobywanych stopniowo, mieszających porządki i hipotezy.
Polecam.




Koneser (La Migliore offerta). Reżyseria: Giuseppe Tornatore, scenariusz: Giuseppe Tornatore. Obsada: Geoffrey Rush, Jim Sturgess, Sylvia Hoeks. Produkcja: Włochy 2013.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza