wtorek, 12 sierpnia 2014

Wesołe jest życie staruszka (Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął, reż. F. Herngren)

Z lekką taką nieśmiałością powracam. Długa przerwa. Za długa. Choć filmowa raczej krótsza, całe szczęście.

Lubię skandynawski czarny humor. Najczarniejszy z czarnych. Spiętrzenie absurdu na poziomie, który wyłącza odsiew w mózgu. Śmiech narasta, choć  bywa okrutny ;). Dlatego nie zastanawiałam się nawet, czy iść do kina na "Stulatka, który wyskoczył przez okno i zniknął" (fenomenalnie długi tytuł, nieprawdaż?). Poszłam i nie żałuję.

Kiedy do domu spokojnej starości trafia facet, który od dzieciństwa niemalże zajmował się wybuchami, bombami i dynamitem, można podejrzewać, że spokój nie potrwa długo. I tak jest z Alanem Karlssonem (Robert Gustafsson). Tytuł filmu mówi wszystko - staruszek wychodzi w kapciach przez okno i słuch o nim ginie. Jednakże wszelkie wyobrażenia o zagubionym w gąszczu wielkiego miasta starcu czy biednym schorowanym człowieku, który doznał amnezji są całkowicie nietrafione. Karlsson ma się świetnie i przeżywa mnóstwo nieprzewidzianych przygód, uwikłany w wątek kryminalny.

Narracja toczy się na dwóch polach - przeszłym i teraźniejszym. I trudno orzec, czy życie młodzieńca, czy staruszka przebiega w bardziej szalonym tempie. Komiczne portrety znanych postaci tych czasów (w dużej mierze niekoniecznie pozytywnych) przywodzą czasem na myśl odjechane pomysły Quentina Tarantino w "Bękartach wojny". A młody Karlsson jest trochę jak Forrest Gump - prosty, nieco naiwny młody człowiek, wrzucony w kocioł historii XX wieku, radzący sobie świetnie dzięki nieświadomości pewnych powiązań czy ograniczeń, dzięki temu wolny od strachu i nierzadko "walący prosto z mostu". Jednym i drugim kieruje los czy też zbiegi okoliczności. Obaj wychodzą z tego cało i z sukcesem. Alan nie rozmyśla długo, jaką wybrać ścieżkę. Po prostu działa. Zresztą jak tu się zastanawiać, kiedy młyn zdarzeń napędza się coraz bardziej. "Jest jak jest, a będzie co będzie" - powtarza.

Barwna galeria postaci w wątku ucieczki z domu starców zachwyca i śmieszy. Jest tu cały gang motocyklowy z nierozgarniętymi, groźnie wyglądającymi osobistościami. Jest Gunilla, właścicielka słonia. Benny (David Wiberg), wieczny (i wiecznie niezdecydowany) student. Julius (Iwar Wiklander) - zawiadowca stacji o wielkim poczuciu humoru - którego Alan wciąga w swoje perypetie. Komisarz-flegmatyk, który podąża śladem uciekiniera Alana. Pim (Alan Ford) - który czeka na Bali na swoją kasę.

"Spokojna starość" Alana znajduje sobie inny czas i inne miejsce. Gdzie? Obejrzyjcie :).





Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął (Hundraåringen som klev ut genom fönstret och försvann). Reżyseria: Felix Herngren, scenariusz: Felix Herngren, Hans Ingemansson. Obsada: Robert Gustafsson, Iwar Wiklander, Mia Skäringer. Produkcja: Szwecja 2013.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza